Ulotka strajkowa NZS, nr 3, 1988.05.06?

Niech żyje Nowa Huta! – 1988.05.05

To jednak nie komunistyczny manifest ku czci wielkiego dzieła socjalizmu realnego. To ulotka strajkowa wrocławskiego Niezależnego Zrzeszenia Studentów, które wciąż było konspiracyjne. W nocy z 4 na 5 maja 1988 r., peerelowska milicja brutalnie zdusiła strajk w Hucie im. Lenina w Nowej Hucie.  Podobny strajk miał miejsce do 10 maja, również w słynnej Stoczni Gdańskiej, która miała tego samego patrona. Strajk w tym symbolicznym zakładzie pracy został zakończony na prośbę osób przyjmujących pojednawczą pozycję wobec władz komunistycznych, jak Lech Wałęsa czy Tadeusz Mazowiecki. Strajki 1988 r. wybuchły wobec pogarszającej się sytuacji ekonomicznej i stałym represjom komunistów wobec opozycji, która dążyła do odebrania im władzy i przywrócenia niepodległości. By pozbawić przywództwa tę część opozycji antykomunistycznej, na kilka dni przed wybuchem strajku w Nowej Hucie, 30 kwietnia 1988 r., zostali podstępem wydaleni z Polski Kornel Morawiecki oraz . Andrzej Kołodziej. Wprawdzie po trzech dniach przywódca Solidarności Walczącej wrócił nielegalnie do kraju, ale został ponownie deportowany bez prawa powrotu. Wrócił nielegalnie do Polski ponownie w sierpniu tego samego roku i pozostał w ukryciu do 7 lipca 1990 r.

Diapozytywy ulotki do naświetlania sita drukarskiego.

Cicha przerwa ku czci pomordowanych górników – ulotka 1987.12.16

16 grudnia 1981 r. wojsko i milicja PRL-u zaatakowały strajkujących górników Kopalni „Wujek” w Katowicach. Kopalnia, jak wiele innych zakładów, zastrajkowała przeciwko wprowadzeniu w Polsce stanu wojennego.

Funkcjonariusze z plutonu specjalnego Zmotoryzowanych Oddziałów Milicji Obywatelskiej (ZOMO) zastrzelili 9 górników. Kilkudziesięciu górników zostało rannych lub zatrutych gazem łzawiącym. Ku czci ofiar stanu wojennego, w wielu szkołach organizowano tzw. „ciche przerwy”. Z początku odbywały się one 13 lub 16 dnia kolejnych miesięcy. Od 1983 r. tylko w rocznice wprowadzenia stanu wojennego lub masakry w Kopalni „Wujek”. Uczniowie i nauczyciele starali się ubrać tego dnia na czarno, lub mieć przynajmniej jakiś czarny akcent w ubiorze. W czasie całej przerwy zachowywano ciszę. Komunistyczni nauczyciele byli na takich przerwach szczególnie głośni, i nagle stawali się przyjaciółmi uczniów, wyciągając ich na serdeczne rozmowy. Za udział w takim proteście można było być wyrzuconym ze szkoły. Łagodniejszą represją była ocena naganna z zachowania. Publikowany tutaj materiał do druku ulotek wzywających do „cichej przerwy” pochodzi z 1987 r.

Publikuję projekt ulotki w formacie A5, zwany „makietą”. Na odwrocie makiety zostało zapisane, że należy z niej zrobić 4 sztuki pozytywów w formacie A6, do naświetlania sita drukarskiego. Po skreślonej ósemce widać, że początkowo był plan drukowania ośmiu ulotek na jednym arkuszu papieru. Najprawdopodobniej, tato postanowił drukować na jednym arkuszu, zarówno ulotkę jak i pocztówkę, po cztery sztuki z każdego. Dzięki temu wystarczyło przygotować tylko jedno sito. Diapozytywy ulotki na „cichą przerwę” były wię przygotowywane razem z diapozytywami pocztówki bożonarodzeniowej. Dlatego oba negatywy zostały wywołane na jednej kliszy. Najpierw, na bazie makiety, należało wykonać metodą fotograficzną negatyw, a dopiero z niego pozytyw, zwany też diapozytywem. Na ulotce widnieje rysunek grupy zomowców. Prawdopodobnie została przerysowana ze zdjęcia.  Zleceniodawcą druku było MKO, czyli uczniowski „Międzyszkolny Komitet Oporu”, który wchodził w skład ogólnopolskiej „Federacji Młodzieży Walczącej”.

O cichej przerwie możesz przeczytać również np. w gazetce wrocławskiego XIV LO TKSBK, nr 3, 1989.03.16, s. 1.

Paweł Błażewicz

Negatyw pocztówki "Boże Narodzenie 1987" i ulotki o "cichej przerwie".

Pamiętaj o szkolnym opłatku – pocztówka bożonarodzeniowa 1987

Szkolne obchody Bożego Narodzenia były ważnym i powszechnym elementem walki o wolność, w tym wypadku o wolność religijną. Ważne było nie tylko zamanifestowanie wiary, ale także aspekt integracyjny, wspólne spotkanie klasowe, wspólnie przygotowany posiłek wigilijny i dzielenie się opłatkiem. W takich klasowych, czy zakładowych uroczystościach uczestniczyły także osoby niewierzące. Czasami wyłamywały się osoby mocno związane z reżimem komunistycznym, ale też raczej rzadko. Była to dla nich okazja do pokazania ludzkiej twarzy. We własnych domach obchodzili przecież Boże Narodzenie, ale wiedzieli, że nie jest politycznie poprawne publiczne przyznawanie się do tego.

Publikuję Projekt pocztówki w formacie A5, zwany „makietą”. Na odwrocie makiety zostało zapisane, że należy z niej zrobić 4 sztuki pozytywów w formacie A6, do naświetlania sita drukarskiego. Po skreślonej ósemce widać, że początkowo był plan drukowania ośmiu ulotek na jednym arkuszu papieru. Najprawdopodobniej, drukarz, czyli mój tato postanowił drukować na jednym arkuszu zarówno ulotkę jak i pocztówkę, po cztery sztuki z każdego. Dzięki temu wystarczyło przygotować tylko jedno sito. Diapozytywy pocztówki bożonarodzeniowej były więc, w tym przypadku, przygotowywane razem z diapozytywami ulotki o „cichej przerwie”. Najpierw należało wykonać metoda fotograficzną negatyw, a dopiero z niego pozytyw, zwany też diapozytywem. czasem zdarzało się ułożenie na lewą stronę diapozytywów na sicie drukarskim. Naświetlenie sita z błędnie ułożonymi pozytywami, musiało skutkować myciem sita i ponownym naświetlaniem. Samo naświetlanie było procesem kilkudziesięciosekundowym lub kilkuminutowym. Dużo dłużej trwało przygotowanie emulsji światłoczułej i dobre zagruntowanie czy mycie sita.

Zleceniodawcą druku było MKO, czyli uczniowska organizacja „Międzyszkolny Komitet Oporu”, która wchodziła w skład ogólnopolskiej „Federacji Młodzieży Walczącej”.

opracował Paweł Błażewicz