Autor: Paweł Błażewicz

Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność" z formalnego punku widzenia był organizacją , która miała na celu ochronę praw pracowników. Był to jedyny na świecie związek zawodowy w krajach komunistycznych niezależny od reżimu. W rzeczywistości był ruchem społecznym, ruchem narodowym. W "Solidarności" znaleźli się nie tylko Polacy, którzy chcieli bronić swoich praw w zakłądach pracy. Przygniatająca większość członków tej organizacji pragnęła wolnej Polski, nawet jeśli bała się w tym kierunku działać, czy publicznie to wyrażać.

Ale nie brakowało takich członków „Solidarności” którzy o tym otwarcie mówili, pisali i w tym kierunku działali. Takim działaczem był mój ojciec Bohdan Błażewicz, którego tato, a mój dziadek został zesłany przez sowietów na 10 lat do Workuty za działalność zbrojną na Wileńszczyźnie przeciwko nim, już po zakończeniu działań wojennych. W „Solidarności” znalazło się sporo żołnierzy Armii Krajowej jak Zbigniew Lazarowicz, ojciec Romualda Adamowicza. Symbolicznym aktem ciągłości tamtych dążeń niepodległościowych była obecność gen. Mieczysława Boruty-Spiechowicza na I Zjeździe NSZZ „Solidarność” w Gdański.