– Śmierć Grzegorza Przemyka można i trzeba było przewidzieć, s. 1.
– Zapamiętaliśmy szczególnie jednego grubasa, który pozdrawiał nas „Cześć, klasie robotniczej” i dawał w ryj komuś z brzegu, s. 2.
– Mało odporni na gaz są władcy oświaty z kuratorium: och, jak oni spieprzali, jeden nawet zaplątał się w liny, s. 2.

W tym numerze „Wyrostka” pierwsza część artykułu informuje nas o zamordowaniu przez komunistyczną tajną policję polityczną (SB) maturzysty z Warszawy – Grzegorza Przemyka, o tym co zrobić, jeśli się nie było na jego pogrzebie i jak się zachować w szkole, w dniu miesięcznicy jego śmierci. Druga część pisemka opowiada o wstępnych statystykach aresztowanych osób w szkołach i podczas manifestacji 1 maja, oraz o prawie niewidocznym świętowaniu 3 maja.

opracował Marek Rosiek

Pobierz plik pdf